czwartek, 15 kwietnia 2010

Pierwszy wpis

Prowadzone na zamku Łowicz badania naukowe mają ze względu na założone cele charakter interdyscyplinarny. Głównym naszym celem jest poznanie początków przyszłej prymasowskiej rezydencji. Szczególnie zależy nam na poznaniu historii architektury zamku.
Jednak przy obecnym stanie wiedzy nasz problem może być badany jedynie w drodze analizy bardzo szerokiego kontekstu, wiedzy o środowisku, o epoce, ludziach, prawach, które rządziły ich życiem. Stąd też wynikają liczne, ciekawe dodatkowe wątki badawcze. Interesując się mieszkańcami Księstwa Łowickiego - Księżakami - Łowiczanami trafiłem na trop, który doprowadził mnie do niezwykłych wniosków ( hipotez ?).
Zdaniem prof. Henryka Samsonowicza "dobra łowickie" znalazły się w rękach kościoła nie później niż za czasów drugiego biskupa w Polsce Ungera czyli na pewno przed rokiem 1000-nym , rozpoczynającym okres szczególnie trudny dla budowy struktur i organizacji kościoła gnieźnieńskiego, a tym samym tworzenia materialnych podstaw jego działalności.  Dysponujemy przekazami źródłowymi z tego okresu - II-ej połowy X wieku opisującymi sposoby i charakter nadań władców na rzecz nowo tworzonych biskupstw, Kościoła. Szczególnie istotne są dla nas przykłady ze wschodnich rubieży Niemiec. W 948 roku król Otto uposaża nowo zakładane biskupstwa w Brennie i Hobolinie oddając w ręce biskupa za każdym razem pół grodu, który będzie biskupa siedzibą, wymienione inne grody w całości, wymienione szczegółowo wsie oraz inne dochody z różnego rodzaju danin, dziesięcin. Dla podjętego  tropu, tematu,szczególnie ważne są informacje o przekazaniu przez władcę grodów, wsi z ich mieszkańcami ( pamiętamy oczywiście o zróżnicowaniu ludności, różnej pozycji społecznej, urodzeniu, statusie prawnym). Nadanie ziemi bez ludzi, którzy ją uprawiają, w tym okresie byłoby bezcelowe. Biskup potrzebował środków na utrzymanie nowych księży, budowę nowych kościołów, zakup ksiąg, organizację podróży, misje. Nie dysponował wolnymi środkami na zagospodarowywanie ziemi lecz potrzebował takich nadań, które gwarantują natychmiastowe dochody. Zatem możemy być pewni, że przyszłe Księstwo Łowickie w II-ej połowie X-ego wieku to nie głucha puszcza lecz dobrze zagospodarowane terytorium  - nadanie godne nowego piastowskiego księcia o "europejskich" ambicjach, świadomego budowania swej pozycji politycznej na dworze cesarskim, papieskim - Mieszka, a najpóźniej jego syna Bolesława.
Mieszkańcy terytorium łowickiego żyli zatem od X-ego wieku otoczeni gospodarską troską biskupa.Rozmnażali się i czynili ziemię sobie poddaną. Dla kolejnych generacji piastowskich książąt, podobnie jak w innych państwach europejskich, Kościół i jego majątek stanowiły istotne elementy w bieżącej polityce, organizacji i finansowaniu przedsięwzięć militarnych. W tej sytuacji biskupi, w przypadku Łowicza już arcybiskup gnieźnieński nieustannie starali się przeciwdziałać próbom zawłaszczania przez władców majątku  Kościoła, kościelnych poddanych. Starali się ograniczać możliwości prawnej ingerencji władzy w sprawy Kościoła. Powszechnie znana jest bulla gnieźnieńska papieża Innocentego II  z 1136 roku  ... cdn...